Ubezpieczenie mieszkania dla każdego

Ponad 80% Brytyjczyków ma ubezpieczenie mieszkania. Jak jest w Polsce? Dokładnie odwrotnie – statystyka nieubłaganie wskazuje, że tylko co piąty Polak ubezpiecza mieszkanie.

Powodów zapewne jest kilka. Jednym z nich jest tzw. wrodzony optymizm, czyli myślenie „że mnie się to na pewno nie zdarzy, więc po co mi polisa”. Drugim, bardzo częstym powodem nieubezpieczania się jest mit wysokich kosztów. Bo wielu myśli, ze ubezpieczenie albo jest obowiązkowe, albo bardzo drogie. Nic bardziej mylnego. Średni koszt ubezpieczenia mieszkania to około 30-50 złotych miesięcznie, czyli koszt jednego rodzinnego wyjścia do kina. Co w zamian? Święty spokój, bo w razie szkody dostajemy pieniądze przykładowo na odbudowę lub remont naszej nieruchomości. Na odtworzenie zniszczonych czy skradzionych rzeczy czy pokrycie kosztów remontu u zalanego przez nas sąsiada.

Moim zdaniem jest jeszcze trzeci powód – mit, że ubezpieczenia mieszkań są trudne i nie wiemy, o co w nich chodzi. Otóż, niekoniecznie. Wszystko jest dla ludzi, ubezpieczenia mieszkań też. Czasem trzeba sobie pewne rzeczy tylko poukładać. I żeby w tym układaniu pomóc nasza linkowa ekspertka na jednym portali odpowiada i podpowiada o co z ubezpieczeniami mieszkaniowymi chodzi.

Na dobry początek Marlena (ekspert LINK4 ds. ubezpieczeń mieszkaniowych) wyjaśnia, po co jest „rachunek sumienia”. Podpowiada od czego zacząć wybór ubezpieczenia: od zastanowienia się, co i od czego chcemy ubezpieczyć. Źródło: ubezpieczenie.com.pl

Przygotowania do wyboru ubezpieczeń powinniśmy zacząć od zastanowienia się, czego tak naprawdę się boimy lub co stanowi realne zagrożenie dla naszej nieruchomości. Najlepiej przygotujmy sobie kartkę papieru i zróbmy mały „rachunek sumienia”. Proponuję zacząć od wypisania elementów, które chcemy chronić. A mogą to być:

  • mury, czyli to, co stanowi zewnętrzną część naszej nieruchomości;
  • elementy stałe, czyli wszystko to, co mamy wewnątrz domu lub mieszkania, czego nie da się w jakikolwiek sposób przenieść (są to m.in.: tynki, glazura, stolarka wewnętrzna i zewnętrzna, elementy AGD w stałej zabudowie);
  • mienie ruchome, czyli – jak sama nazwa wskazuje – te rzeczy w naszym mieszkaniu lub domu, które możemy przenieść. I tutaj uwaga: nie skupiajmy się tylko na drogim sprzęcie elektronicznym; pamiętajmy też o książkach, naczyniach, ubraniach i innych rzeczach, które są jak najbardziej elementami naszego majątku. Często są więcej warte niż telewizor, którego wartość spada dość szybko;
  • pomieszczenia przynależne (dodatkowe), jak np. piwnica, garaż.

Dajcie znać, jak Wam się podoba pomysł poradników. A jeśli macie pytania dotyczące ubezpieczeń mieszkań – zapraszam do zakładki kontakt. Nie wahajcie się jej używać i pytać, pytać, pytać :-) .

Redakcja

Komentarze

Powiązane wpisy archiwum