Wandale w akcji i samochód

04 grudnia 2011 0 Komentarzy 1.5
Głosuj:
6 głosów

Jak donoszą najnowsze badania z brytyjskiego rynku ubezpieczeniowego, skala wandalizmu samochodowego w mijającym roku była wyjątkowo dotkliwa dla kierowców i ubezpieczycieli.

Kategoria: Aktualności

Ci drudzy, by pokryć klientom straty na pojazdach wynikłe z aktów chuligaństwa musieli wypłacić aż 953 miliony funtów. Porażająca kwota.

Motywy wandalizmu są różne. Czasem samochód może stać się mimowolnym i niczym nie zawinionym „uczestnikiem” zamieszek w mieście i zostać uszkodzony bez wyraźnego powodu.
Takie szkody są na ogół najbardziej dotkliwe. Wspomniana przeze mnie we wstępie kwota odszkodowań bliska miliarda funtów to efekt przede wszystkim letnich zamieszek w Wielkiej Brytanii.
Całkiem niedawno podobne sceny – choć na szczęście o mniejszej skali – obserwowaliśmy w Warszawie podczas Święta Niepodległości.

Zamieszki Londyn

Innym razem uszkodzenie auta może być wynikiem kłótni z mężem/żoną/sąsiadem/itp., itd (niepotrzebne skreślić ;) ).
Nasz pojazd może też być uszkodzony na wszelkiego rodzaju nieogrodzonych parkingach osiedlowych i biurowych, gdzie nieświadomie możemy zająć czyjeś wykupione albo zwyczajowo zajmowane miejsce.
Samo spektrum zniszczeń też jest dość szerokie. O szczęściu mogą mówić Ci, na których aucie zemszczono się poprzez siłowe złożenie elektrycznych lusterek. Gorzej jeśli do bilansu strat trzeba będzie doliczyć zniszczony lakier (rysy, farba, rozpuszczalniki – inwencja wandala potrafi być naprawdę zadziwiająca), przebitą opnę czy wybitą szybę.

Jaki jest najprostszy sposób na zaoszczędzenie nerwów przy naprawianiu takich szkód?
Oczywiście posiadanie dedykowanej polisy chroniącej nas przed skutkami wandalizmu, a tę w swej ofercie posiada większość ubezpieczycieli komunikacyjnych – w tym my :) (po szczegóły zajrzyjcie tu)
Nie twierdzę, że to jedyna forma ochrony, ale na pewno najwygodniejsza. Może macie jakieś swoje, poza całodobowym stróżowaniem przy/w samochodzie… ;)

Blogerzy Link4

Marek Baran PR Director LINK4
Tomasz Górewicz Autor artykułów LINK4
Maciej Krzysztoszek Rzecznik Prasowy